Według wzoru

Zacisnęłam zeby i podążałam za wzorem. 🙂 Nie było tak źle jak myślałam, im dalej w robótkę tym prościej szło, wzór wrył sie w pamięć i spoglądanie na wykres nie było już tak częste jak na początku. Przy okazji nieco go zmodyfikowałam i zrobiłam sobie zakładkę do książki. Koronki już trafiły do właścicieli, z racji…