Genialne!

Pinterest podpowiedział mi małe sukienki, na małych wieszaczkach, dla małych ludków.

Ogólnie: straszliwe urocze i równie bezużyteczne.
Kiedy już coś mi się spodoba to muszę, ach, muszę to mieć. ZWŁASZCZA jeśli mogę sobie to sama zrobić/wydziergać/skleić/narysować …. Trzeba tylko temu nadać choćby cień celu, misji, znaczenia w tym małym wełnianym życiu…ble ble ble. Bo to co innego niż lalki. Lalki są dla dzieci. Dzieci swoją wyobraźnią nadają im TO COŚ. A tutaj to raczej historia w stylu:

– Oooo, słodkie, zrobię sobie malusią, pięcio-centymetrową, sukieneczkę na szydełeńku i nie wiem co z nią jeszcze zrobię ale będzie najurokliwsza na całym świecie i cholerka rozpłynę się od samego patrzenia.
NIE!

Tak się to nie odbędzie. Należy znaleźć wytłumaczenie powstania kolejnej wełniastej rzeczy.
Oto moje:

– Moda się zmienia, Photoshop jest mi obcy, na tym zdjęciu głowa wygląda w miarę ale, zaraz, czy to jest wałek tłuszczu?? i ja to zdjęcie wydrukowałam? wolne żarty…. o aleee to najważnieszy dzień w życiu mojej Mary, trzeba to powiesić, poza tym, fotograf obciął najważniejszy element stroju – moje niebiańskie obuwie, należy jakoś podrasować. Już wiem!  Zróbmy z tego magnes. Kaaaabum. Tssss.
Tak, mam czarną lodówkę i kocham ten kolor 🙂

 

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s